Wsparcie

FHUiS Impet Kazimierz Czaja

tel:(0048 17) 77 41 933 ***********************
Krzysztof i Konrad Kapinos ***********************
"Kama" Kamiński Jan

tel: (017) 7740168 ***********************
Bank Spółdzielczy w Czerminie

tel:(017) 7740390 ***********************

Statystyki

Odsłon : 75465

Aktualnie Online

Naszą witrynę przegląda teraz 80 gości 
 Email

Klasa okręgowa 2019/2020, grupa: Dębica

KOLEJKA 1

vs

 

Victoria Czermin - LKS Głowaczowa 5:0 (4:0)

Czermin, 11.08.2019, niedziela, godz. 11.00. Widzów 150.

Bramki: 1-0 Soboń (9'), 2-0 Waręda (18'), 3-0 Soboń (28'), 4-0 Dąbek (29'), 5-0 Kłos (63')

Victoria: Petrykowski - Waręda, Kania, Dubiel, Świst (85' Wojtusiak) - Polak, Abramowicz (Świerk 71'), Bugaj, A.Trzpis (46' Czaja) - Soboń (55' Kłos), Dąbek (75' Juras)

Ruszyły zmagania ligowe w klasie okręgowej Dębica. Victoria Czermin przystąpiła do rozgrywek praktycznie bez zmian kadrowych, jeśli chodzi o transfery. Natomiast do gry wrócili kontuzjowani snajperzy Victorii to jest Wojtek Soboń i Kamil Kłos oraz obrońca Kamil Waręda. Również do seniorów dołączyli występujący w juniorach Wojtusiak i Świerk. 
Inauguracja w Czerminie wypadła bardzo dobrze dla Victorii, która pewnie sięgnęła po komplet punktów aplikując rywalom aż 5 bramek. Wynik jest może nieco mylący, bo może sugerować jakąś miażdżącą przewagę Victorii na boisku. Nic takiego nie miało miejsca. Głowaczowa grała dobrze, można powiedzieć może trochę za odważnie jak na mecz z czołową drużyną okręgówki na jej boisku. Doświadczenie, więcej piłkarskich umiejętności oraz skuteczność były po stronie Czermina i dlatego mecz skończył się takim a nie innym rezultatem. Po za tym trzeba dodać, że był to mecz walki, nie wiem czy nie padł tu jakiś rekord żółtych kartek, jedni i drudzy nie odstawiali nogi, nie brakowało też dyskusji z arbitrem jak i też między zawodnikami. 
Victoria miała jasny cel i od samego początku zepchnęła rywali do defensywy. W 3 minucie pierwszy groźny strzał na bramkę Głowaczowej oddał Abramowicz, który uderzył z przed linii pola karnego z woleja z pierwszej piłki, bramkarz przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. W 9 minucie znów Abramowicz dał znać o sobie. Uderzył z ostrego kąta i trafił w spojenie. Dobitka trafiła w rękę defensora przyjezdnych potem pod nogi Arka Trzpisa, który skierował piłkę do bramki. Arbiter jednak wcześniej odgwizdał rzut karny. Strzał z jedenastu metrów w wykonaniu Kani obronił golkiper Głowaczowej. Goście nie cieszyli się z tego wyczynu zbyt długo bo może kilkanaście sekund. Idealne prostopadłe podanie i  w kolejnej akcji Soboń po minięciu bramkarza dał prowadzenie Victorii. W 18 minucie po rzucie rożnym Abramowicz strącił piłkę głową, ta trafiła pod nogi Warędy który z bliska podwyższył prowadzenie. Goście nie zamierzali się poddawać. W 27 minucie zawodnik Głowaczowej stanął w oko w oko z Petrykowskim, ale uderzył zbyt lekko, żeby pokonać doświadczonego bramkarza Victorii. Ta sytuacja zemściła się natychmiast, bo w 28 minucie Soboń kapitalnie opanował futbolówkę zagraną za plecy obrońców i jeszcze bardziej kapitalnym lobem zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu. Przyjezdni jeszcze się nie otrząsnęli, a już stracili kolejnego gola. Tym razem Waręda idealnie dośrodkował na głowę Dąbka i było 4-0. Po zmianie stron było zdecydowanie mniej sytuacji a więcej walki. Jako rekompensatę można uznać trafienie numer 5. Bugaj popisał się świetnym rajdem lewą stroną boiska, wpadł w pole karne i idealnie dograł do Kłosa. Ten ze stoickim spokojem precyzyjnym strzałem z 12 metrów po ziemi ustalił wynik tego meczu.
Kibice Czermina mogą być zadowoleni, tym bardziej że w zespole są jeszcze rezerwy, a to dlatego, że w meczu nie mogli wystąpić z różnych przyczyn środkowi pomocnicy Strycharz i Krężel oraz napastnik Kuba Trzpis. Z kolei bardzo cieszy fakt, że już w pierwszym meczu rundy Soboń i Kłos zanotowali trafienia, trzeba uznać to za nie lada wyczyn biorąc pod uwagę kilkumiesięczny rozbrat z piłką spowodowany groźnymi kontuzjami.

KOLEJKA 2


vs



Czarnovia Czarna - Victoria Czermin 2:1 (1:0)

Czarna 14.08.2019 ,środa, godz. 18.00. Widzów 200.

Bramki: 1-0 Kubisztal (3'), 2-0 Miazga (86'), 2-1 Kłos (90')

Victoria: Petrykowski - Świst, Waręda (53' Krężel), Kania, Dubiel - Czaja (63' Świerk), Polak, Abramowicz, Bugaj - Dąbek (46' Kłos), J.Trzpis

Co łączyło dzisiejszych rywali po pierwszej kolejce spotkań? To, że obie drużyny zaaplikowały swoim przeciwnikom w ubiegły weekend dokładnie po pięć goli. Tak więc kibice mogli oczekiwać, że będą świadkami ciekawego widowiska, w którym nie zabraknie bramek. I tak też było. Worek z bramkami został otwarty bardzo szybko, bo już w 3 minucie. Gospodarze już w pierwszej ofensywnej akcji znaleźli sposób na pokonanie Petrykowskiego, i trzeba powiedzieć że nieco przysnęli w tej sytuacji defensorzy Czermina pozwalając na oddanie strzału z najbliższej odległości. To sprawiło, że Victoria musiała mocniej zaatakować, żeby zniwelować straty, a miejscowi mogli się skupić wyłącznie na defensywie i obronie korzystnego wyniku. W 19 minucie spotkania miała miejsce sytuacja, która niewątpliwie wpłynęła na końcowy wynik. Otóż w polu karnym Czarnovii faulowany był Kuba Trzpis. Arbiter wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Kania, który uderzył podobnie jak w meczu z Głowaczową a co gorsze z tym samym skutkiem, bramkarz gospodarzy obronił, wybijając piłkę w boczny sektor boiska. W 38 minucie piłkarze Czarnej byli bardzo blisko podwyższenia rezultatu. Strzał z kilkunastu metrów po rykoszecie zmylił Petrykowskiego, ale na szczęście piłka przeszła obok słupka. Końcówka pierwszej części zdecydowanie należała do Victorii. Świst w 40 minucie posłał bombę z 35 metrów, bramkarz obronił ten strzał, a chwilę potem po dośrodkowaniu z lewej strony strzał Trzpisa głową wylądował na słupku. Jak nie idzie to nie idzie, tak można było podsumować wydarzenia pierwszej połowy, z tym że trzeba zaznaczyć, że piłkarze Czermina, owszem starali się, ale było w tych staraniach za mało dokładności i jakości, a gospodarze dobrze ustawieni w obronie nie pozwalali na zbyt wiele. Po przerwie dominacja Victorii była w miarę upływającego czasu coraz większa, jednak zupełnie nie przekładała się na sytuacje bramkowe. Dopiero w ostatnim kwadransie gry zaczęło się dziać  pod bramką Czarnej. Na boisku zameldował się Świerk i to właśnie po jego dośrodkowaniu z lewej strony Krężel uderzył z pierwszej piłki z kliku metrów, ale bramkarz instynktownie przeniósł piłkę nad poprzeczką. Chwilę potem kolejna centra trafiła pod nogi Kłosa, jednak ten nie trafił czysto w piłkę i szansa przepadła. Miejscowi zepchnięci do defensywy zdołali wyprowadzić dwie groźne kontry. Pierwsza z nich zakończyła się centrostrzałem, po którym piłka uderzyła w zewnętrzną część poprzeczki, a druga zakończyła się niestety bramką. W zasadzie był to drugi celny strzał piłkarzy Czarnej w tym meczu. No cóż, skuteczność sto procent. Victoria walczyła do końca i w 90 minucie zdobyła po rzucie rożnym w zamieszaniu podbramkowym  kontaktowego gola, ale na więcej zabrakło już czasu i porażka z beniaminkiem stała się faktem.
Relacja z meczu ze strony Czarnovii

KOLEJKA 3

vs

 

Victoria Czermin - Victoria Ocieka 5:0 (3:0)

Czermin, 18.08.2019, niedziela, godz. 11.00. Widzów 150.

Bramki: 1-0 J.Trzpis (22'), 2-0 J.Trzpis (24'), 3-0 Kłos (42'), 4-0 Kłos (54'), 5-0 Soboń (77')

Victoria: Petrykowski - Świst, Dubiel, Kania, Polak (62' Świerk) - Czaja, Soboń (82' Wojtusiak), Abramowicz, Bugaj - Kłos, J.Trzpis (73' Dąbek)

W pojedynku dwóch Victorii zdecydowanie lepsza ta z Czermina.  Co tu ukrywać, po niespodziewanej stracie punktów w Czarnej piłkarze z Czermina mieli tylko jeden cel  - wrócić na ścieżkę zwycięstw. Rywalem była imienniczka z Ocieki, która po dwóch kolejkach miała na swoim koncie komplet punktów, więc teoretycznie gospodarzy mogła czekać ciężka przeprawa. Ale w praktyce Victoria Czermin nie dała gościom najmniejszych szans na wywiezienie korzystnego rezultatu, dość powiedzieć, że przez całe 90 minut przyjezdni nie zdołali ani razu zagrozić bramce Petrykowskiego oraz nie egzekwowali żadnego rzutu rożnego, a Czermin miał ich co najmniej kilkanaście, z czego po jednym z nich padła jedna z pięciu bramek. Przewaga Czermina była bezdyskusyjna, lecz na pierwsze trafienie kibice musieli czekać do 22 minuty. Wcześniejsze próby były nieskuteczne, najpierw w 5 minucie po rzucie rożnym strzelał Kłos, bramkarz Ocieki sparował piłkę na kolejny korner. W 18 minucie Bugaj strzelił mocno z ostrego kąta, bramkarz Ocieki instynktownie obronił strzał nogami. W końcu Kłos idealnym prostopadłym podaniem obsłużył Kubę Trzpisa a ten techniczną podcinką otworzył wynik meczu. Dwie minuty potem Czermin przeprowadził wręcz bliźniaczą akcję, z tym że w tym przypadku asystował Czaja, który wywalczył piłkę w środkowej strefie boiska i prostopadłym podaniem uruchomił Kubę Trzpisa. Tuż przed gwizdkiem na przerwę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego szczupakiem do siatki piłkę posłał Kłos. Po zmianie stron przewaga Victorii Czermin była jeszcze wyraźniejsza, bo goście z upływem czasu wyraźnie opadli z sił. Na 4-0 wynik podwyższył Kłos mocnym strzałem z pola karnego, a wynik tego jednostronnego meczu ustalił Soboń strzałem z kilkunastu metrów z prawej nogi.

KOLEJKA 4


vs

 

LKS Wiewiórka - Victoria Czermin 0:7

Wiewiórka, 24.08.2019

Bramki: 0-1 Kania (26'), 0-2 Bugaj (30'), 0-3 J.Trzpis (35'), 0-4 Kłos (50'), 0-5 J.Trzpis (52'), 0-6 Kłos (58'), 0-7 Kłos (90')

Victoria: Petrykowski - Waręda, Kania, Dubiel, Świst - Abramowicz (75' B.Wojtusiak), Strycharz, Dąbek (52' Juras), Bugaj, Kłos, J.Trzpis (62' J.Wojtusiak)

Victoria rozgromiła zamykającą ligową tabelę Wiewiórkę 7-0. W dotychczasowych zmaganiach między tymi drużynami na dość specyficznym boisku we Wiewiórce padały wyniki remisowe. Tym razem miejscowi, którzy rozegrali w tym sezonie pierwszy mecz w roli gospodarza na własnym stadionie - wcześniejsze meczy grali na wyjazdach ze względu na kłopoty licencyjne - nie mieli w starciu z Czerminem zupełnie nic do powiedzenia i w zasadzie mogą być zadowoleni, że przegrali różnica 7 goli, bo przy wyższej skuteczności wynik spokojnie mógł oscylować w okolicach dwucyfrowego.

KOLEJKA 5
vs


Victoria Czermin - Chemik Pustków 3:0 (2:0)

Czermin, 01.09.2019 (niedziela) godz. 11.00.Widzów 150

Bramki: 1-0 Kłos (24'), 2-0 Soboń (40',k.), 3-0 Dąbek (78')

Victoria: Petrykowski - Świst (86' B.Wojtusiak), Dubiel, Kania, Waręda - Bugaj (66' Świerk), Abramowicz (86' J.Wojtusiak), Strycharz, Soboń (75' Krężel) - J.Trzpis (46' Dąbek), Kłos

Kolejne pewne zwycięstwo Victorii, tym razem nad Chemikiem Pustków. Początek meczu toczonego w upale w niedzielne przedpołudnie był spokojny, jedna jak i druga drużyna badała się wzajemnie, z tym że od początku tzw. przewaga optyczna była po stronie Czermina. Po kwadransie kibice zobaczyli w końcu pierwszą zdecydowaną akcję zakończoną strzałem i była to akcja przeprowadzona przez Chemika. Nędza znalazł się na dogodnej pozycji po jednej z niewielu akcji ofensywnych gości w meczu, uderzył naciskany przez defensora Victorii ale Petrykowski był na miejscu i sparował ten strzał na rzut rożny. W 24 minucie w okolicy środka boiska faulowany był Soboń. Precyzyjna wrzutka Abramowicza trafiła na głowę Warędy, który idealnie podał do Kłosa a ten strzałem głową z bliskiej odległości otworzył wynik tego meczu. W 40 minucie sam na sam z Betlejem wyszedł Kuba Trzpis i został przez niego faulowany w polu karnym. Jedenastkę pewnym strzałem na gola zamienił Soboń. Po zmianie stron nadal zdecydowaną przewagę miała Victoria ale pomimo licznych strzałów na bramkę tylko uderzenie Dąbka z pola karnego znalazło drogę do siatki i mecz zakończył się wynikiem 3-0 dla Victorii.

KOLEJKA 6

 

vs


Victoria Czermin - Strzelec Frysztak 5:0 (4:0)

Czermin, 08.09.2019 (niedziela) godz. 11.00.Widzów 150.

Bramki: 1-0 Abramowicz (20'), 2-0 Bugaj (30'), 3-0 J.Trzpis (35'), 4-0 J.Trzpis (45'), 5-0 J.Trzpis (52')

Victoria: Petrykowski - Świst (46' Juras), Dubiel, Kania, Waręda (70' A.Trzpis) - Bugaj, Abramowicz (74' Czaja), Strycharz (46' Krężel), Soboń (77' Świerk) - Kłos, J.Trzpis (62' Dąbek)

Beniaminek z Frysztaka nie miał zupełnie nic do powiedzenia w starciu z Victorią Czermin i przegrał  5-0. Od początku warunki na boisku dyktowała Victoria, a goście cofnęli się na swoją połowę i tam bronili dostępu do bramki. Udawało im się to aż do 20 minuty. Wtedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Kłosa najwyżej do piłki wyskoczył Abramowicz i strzałem głową w długi róg rozwiązał worek z bramkami. W 28 minucie goście przeprowadzili w zasadzie jedyną groźną akcję w tym meczu, ale Petrykowski był czujny i interwencją poza własną szesnastką zażegnał niebezpieczeństwo. Chwilę potem  Kuba Trzpis techniczną podcinką trafił w poprzeczkę, ale co się odwlecze... Waręda odebrał piłkę rywalowi w okolicach pola karnego, podał do świetnie dysponowanego tego przedpołudnia Kuby Trzpisa, który idealnie dośrodkował na głowę Bugaja, a ten bliska dopełnił formalności. Potem nastąpił popis strzelecki właśnie w wykonaniu Kuby Trzpisa. W 35 minucie po indywidualnej akcji i minięciu bramkarza skierował piłkę do pustej bramki. Kiedy przyjezdni myślami byli już w szatni doskonałym prostopadłym zagraniem Abramowicza uruchomiony został Kuba i do przerwy Czermin schodził prowadząc czterema bramkami. Po zmianie stron w 52 minucie Waręda dośrodkował, Kłos uderzył głową a piłkę do siatki z linii bramkowej skierował Kuba Trzpis kompletując tym samym hattricka.  W dalszej części meczu dominowała Victoria ale wynik nie uległ już zmianie pomimo kilku dobrych okazji. Najlepszą zmarnował Soboń w 73 minucie, trafiając w słupek w zasadzie do pustej bramki. Co do gości to jeśli się nie mylę nie egzekwowali żadnego rzutu rożnego i oddali w 83 minucie jeden strzał na bramkę Petrykowskiego, w dodatku niecelny.

FOTO

KOLEJKA 7


vs
SOKIS Chorzelów

 

SOKIS Chorzelów - Victoria Czermin 0:6 (0:2)

Czermin, 15.09.2019 niedziela godz. 11.00. Widzów 
(mecz na wniosek SOKIS Chorzelów odbędzie się w Czerminie)

Bramki: 0-1 Soboń (12'), 0-2 Soboń (36'), 0-3 J.Trzpis (53'), 0-4 J.Trzpis (62'), 0-5 Soboń (84'), 0-6 Dubiel (90')

Victoria: Petrykowski - Świst (58' Juras), Dubiel, Kania, Waręda (69' A.Trzpis) - Bugaj (67' Świerk), Abramowicz (77' Czaja), Strycharz, Kłos (78' Dąbek) - Soboń, J.Trzpis (64' Krężel)

Kolejne efektowne zwycięstwo Victorii. Scenariusz meczu  przypominał poprzednie pojedynki Czermina na własnym boisku. Jako pierwsi groźną sytuację stworzyli goście, lecz zawodnik Chorzelowa będąc praktycznie sam na sam z Petrykowskim na tyle długo zwlekał z oddaniem strzału, że ze skuteczną interwencją zdążył Waręda wybijając piłkę na rzut rożny . Victoria cały czas napierała i prowadziła grę, a goście nastawili się głównie na kontry, taki był obraz praktycznie całego meczu, z tym że od razu trzeba dodać, tych kontr przyjezdni nie wyprowadzili zbyt wiele, ale jeśli już to nic z nich nie wynikało, bo bardzo dobrze spisywała się defensywa Czermina. Pierwsza bramka padła już w 12 minucie. Strycharz odebrał piłkę w środkowej strefie boiska, podał do Kuby Trzpisa, ten minął dwóch rywali i podał do Sobonia, który świetnie przyjął piłkę, tak że zupełnie zgubił krycie i całkowicie zmylił bramkarza, a potem spokojnie umieścił piłkę w siatce tuż przy słupku. Na drugiego gola kibice czekali do 36 minuty. Kłos prostopadłym podaniem wypatrzył Sobonia a ten wykorzystał okazję sam na sam. W 53 minucie piłka w polu karnym odbiła się od Kłosa i trafiła pod nogi Kuby Trzpisa, który położył bramkarza i podcinką zdobył swojego pierwszego gola w meczu. W 62 dwójkową akcję Soboń-Trzpis sfinalizował ten drugi. W 83 minucie Soboń przymierzył z linii pola karnego po długim rogu, a w ostatniej akcji meczu na strzał z dystansu zdecydował się Dubiel i piłka po lekkim rykoszecie po raz szósty znalazła się w bramce Chorzelowa. Jeszcze należy nadmienić, że Victoria miała kilka wybornych okazji na bramki. W pierwszej połowie sytuacji sam na sam nie wykorzystał Kuba Trzpis, jego strzał z ostrego kąta nogami obronił Mokrzycki. Po przerwie zmiennicy nie popisali się skutecznością. Dąbek dwukrotnie przegrał pojedynki sam na sam z Mokrzyckim, bramkarz Chorzelowa, dwa razy obronił, a Czaja minął nawet Mokrzyckiego, ale przyłożył do strzału za dużo siły a za mało precyzji, tak że piłka poszybowała nad poprzeczką.

KOLEJKA 8

vs

 

Victoria Czermin - Kamieniarz Golemki  1:3 (0:1)

Czermin, 22.09.2019, niedziela, godz. 11.00. Widzów: 150

Bramki: 0-1 Wolański  (19'), 0-2 Kantor  (54'), 1-2 Soboń (80) 1-3 Kantor (90', k.)

Victoria: Petrykowski - Świst (46' Juras), Dubiel, Kania, Waręda (85' A.Trzpis) - Bugaj, Abramowicz, Strycharz, Kłos (65' Krężel) - Soboń, J.Trzpis

Niespodzianka w Czerminie. Victoria uległa na własnym boisku Kamieniarzowi Golemki 1-3. W ostatnich meczach Victoria deklasowała rywali, tym razem było inaczej. Golemki w tym sezonie w dotychczasowych meczach prezentowały się bardzo dobrze, tylko raz przegrywając i raz remisując, tak że można było się spodziewać znacznie cięższej przeprawy niż w ostatnich meczach, ale porażki na własnym stadionie raczej nikt nie brał pod uwagę. Goście zagrali jednak bardzo dobry mecz i wywieźli z Czermina komplet punktów. Pierwszy gol padł w 19 minucie po zespołowej akcji zakończonej kapitalnym strzałem z 18 metrów. Po zmianie stron po jednej z kontr przyjezdni podwyższyli prowadzenie. Później Soboń po pewnie wykonanej jedenastce podyktowanej za zagranie ręką w polu karnym dał jeszcze nadzieję Victorii na choćby remis, ale w 90 minucie Petrykowski sfaulował zawodnika Kamieniarza w polu karnym i goście wykorzystali karnego ustalając wynik tego meczu na 1-3.

 

KOLEJKA 9

PIŁKARSKIE NADZIEJE MIELEC vs

 

Piłkarskie Nadzieje Mielec - Victoria Czermin 0:1 (0:1)

Mielec, 28.09.2019, sobota, godz. 18.00. Widzów 100

Bramka: Strycharz (2')

Victoria: Petrykowski - Świst, Dubiel, Kania, Waręda (46' A.Trzpis) - Bugaj, Strycharz, Krężel, Soboń (90' Czaja) - Kłos (46' Juras), J.Trzpis (83' Dąbek)

Zwycięstwo Victorii po meczu walki. Po dość nieoczekiwanej porażce w ubiegłym tygodniu z Kamieniarzem Golemki piłkarze Czermina pojechali do Mielca na mecz z Piłkarskimi Nadziejami licząc na kolejne punkty i spodziewając się ciężkiej przeprawy, tym bardziej, że spotkanie rozegrane było o dość nietypowej porze, na sztucznej nawierzchni i przy sztucznym oświetleniu. Po upływie 70 sekund piłkarze Czermina wyszli na prowadzenie. Soboń wykonywał rzut wolny z 40 metra. Piłka odbiła się od zawodnika stojącego w murze i trafiła w polu karnym pod nogi Krężela, który podał do niepilnowanego Strycharza, a ten strzałem głową z bliskiej odległości zdobył gola, jak się później okazało na wagę zwycięstwa. W 20 minucie Soboń ładnie przymierzył z linii pola karnego, a bramkarz mielczan sparował piłkę na rzut rożny. W 23 minucie gospodarze stworzyli w zasadzie jedyną groźną sytuację, a miało to miejsce po atomowym uderzeniu z wolnego z 35 metrów. Petrykowski odbił piłkę przed siebie, ale żaden z zawodników miejscowych nie zdążył z dobitką. Po przerwie Victoria powinna zamknąć ten mecz, ale tak się nie stało z powodu braku skuteczności oraz świetnej dyspozycji bramkarza Nadziei. W 55 minucie Soboń był faulowany w polu karnym i arbiter zarządził rzut karny. Do piłki podszedł sam poszkodowany, uderzył silnie, ale mało precyzyjnie i bramkarz obronił. W 62 minucie zabrakło szczęścia. Centrostrzał Jurasa z prawej strony wylądował w niecodzienny sposób na wewnętrznej stronie słupka, po czym piłka wyszła w pole. W 77 minucie Kuba Trzpis po ładnej zespołowej akcji stanął w oko w oko z bramkarzem, ale ten drugi był górą w tym pojedynku broniąc strzał nogami. Te niewykorzystane sytuacje sprawiły, że kibice musieli do końca drżeć o wynik, na szczęście defensywa Victorii spisywała się bez zarzutu nie pozwalając gospodarzom na doprowadzenie choćby do remisu.

KOLEJKA 10


vs

 

Victoria Czermin- Olchovia Olchowa 5:0 (2:0)

Czermin, 06.10.2019, niedziela godz. 11.00. Widzów 100.

Bramki: 1-0 Krężel (18'), 2-0 J.Trzpis (28'), 3-0 Soboń (54'), 4-0 Kania (56'), 5-0 Dąbek (77')

Victoria: Petrykowski - A.Trzpis (76' Juras), Dubiel, Kania, Waręda - Bugaj (60' Świerk), Abramowicz, Strycharz, Krężel - J.Trzpis (75' Dąbek), Soboń (69' Czaja)

Pewne trzy punkty w meczu z Olchovią. Mecz rozpoczął się spokojnie, obie drużyny sprawdzały możliwości przeciwnika. Po kwadransie gry Victoria przeprowadziła składną zespołową akcję, po której Kuba Trzpis strzelił z kliku metrów, bramkarz Olchowej odbił piłkę, którą do siatki skierował Krężel. Na drugiego gola kibice czekali do 28 minuty. Prostopadłe zagranie Sobonia wykorzystał Kuba Trzpis strzelając mocno po długim rogu. Po zmianie stron śmielej zaatakowali nie mający nic do stracenia goście, ale bramki tego dnia strzelali wyłącznie zawodnicy Czermina. W 54 świetną indywidualną akcję przeprowadził Kuba Trzpis, który w polu karnym zakręcił trzema defensorami przyjezdnych, a następnie idealnie wyłożył na piąty metr piłkę zupełnie nie pilnowanemu Soboniowi, a ten strzałem do pustej bramki dopełnił formalności. Nie upłynęły dwie minuty a wynik był już 4-0. Po rzucie rożnym zakotłowało się na przedpolu bramkarza gości, a piłkę do siatki skierował Kania. W 60 minucie Olchovia stworzyła w zasadzie jedyną stuprocentową okazję, ale napastnik gości z bliska przestrzelił. Wynik meczu na 5-0 ustalił zaraz po wejściu na boisko rezerwowy Dąbek, który wykorzystał sytuację sam na sam. 
Teraz Victorię czekają dwa mecze ze ścisłą czołówką dębickiej okręgówki. Najpierw w sobotę mecz w Sędziszowie z Lechią, a za dwa tygodnie mecz u siebie z Radomyślanką.

KOLEJKA 11


vs



Lechia Sędziszów Małopolski - Victoria Czermin 1:0 (0:0)

Sędziszów Małopolski 12.10.2019 ,sobota, godz. 16.00. Widzów 150.

Bramka:1-0  karny 87'

Victoria: Petrykowski - Świst, Waręda (79' Czaja), Dubiel, Kania - Krężel (70' Świerk), Abramowicz, Bugaj (82' Juras), Strycharz - Kłos, J.Trzpis

Lechia lepsza w meczu na szczycie. Victoria przegrała, ale wcale nie musiała, ba, więcej, Victoria powinna ten mecz wygrać. Niestety, zabrakło skuteczności. W pierwszej połowie lepiej prezentowali się piłkarze z Czermina, stosunkowo łatwo przedostawali się w okolice pola karnego Lechii. W 23 minucie Bugaj uderzył mocno z woleja z 8 metrów, ale Ćwiczak popisał się paradą wybijając piłkę nad poprzeczkę. W 27 minucie po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Warędy zakotłowało się mocno w polu bramkowym miejscowych, ale Kłosowi z bliska nie udało się skierować piłki do siatki, w ostatniej chwili obrońca Lechii zdołał zablokować strzał. W 31 minucie gospodarze przeprowadzili pierwszą groźną akcję zakończoną strzałem obronionym przez Petrykowskiego. W 37 minucie bliski zdobycia bramki był Abramowicz, jednak piłka po jego uderzeniu z 16 metrów o pół metra minęła słupek bramki miejscowych. Po zmianie stron Lechia nieco podkręciła tempo czego efektem była sytuacja z 63 minuty, kiedy to Potwora w sytuacji sam na sam przestrzelił. Victoria odpowiedziała również dwoma sytuacjami z gatunku jeden na jeden, obydwie miał Kuba Trzpis i obydwu nie wykorzystał. Najpierw w 67 minucie mógł lobować wysuniętego w okolice 16 metra Ćwiczaka, ale zdecydował się na drybling, minął wprawdzie bramkarza Lechii, ale nie trafił w bramkę. W 83 minucie strzał Trzpisa  z około 12 metrów nogami obronił Ćwiczak. Co gorsza sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło, niewykorzystane okazję się mszczą... Żeby jeszcze bardziej było szkoda straconych punktów Lechia zdobyła gola z zupełnie przypadkowej sytuacji, nie po żadnej składnej akcji, tylko z przypadku, bowiem w 87 minucie Dubiel w polu karnym dotknął piłek ręką i arbiter podyktował rzut karny. Piłka spadła na rękę Dubiela w taki sposób, że można to było uznać za niedozwoloną pomoc w przyjęciu piłki.  Karnego na gola zamienił pewnym strzałem zawodnik Lechii z numerem 20 i lider zgarnął w tym meczu całą pulę.

KOLEJKA 12

vs

 

Victoria Czermin - Radomyślanka Radomyśl 1:0 (1:0)

Czermin, 20.10.2019, niedziela, godz. 11.00. Widzów 300.

Bramka: 1:0 Soboń (32')

Filmik Bramka Wojciecha Sobonia

Victoria: Petrykowski - Świst, Dubiel, Kania, A.Trzpis - Bugaj, Soboń (90' Świerk), Abramowicz, Strycharz - J.Trzpis (57' Krężel), Kłos

Radomyślanka: Kurpisz - Masłyk, Szydło, Ślęczka, Szewczyk - Guzik, Łękawa, Motyka, Szydło - Przybyło, Gruszka

Victoria górą w starciu z lokalnym rywalem. Był to ważny mecz w kontekście układu tabeli, ponieważ w przypadku ewentualnej porażki Czermin miał by już dość znaczącą stratę do pierwszej trójki, natomiast zwycięstwo zapewniało utrzymanie się w czołówce. Świadomi tego celu piłkarze Victorii przystąpili do meczu mocno skoncentrowani i zaatakowali od pierwszych minut. W 4 minucie Abramowicz po rzucie rożnym uderzył głową, ale minimalnie chybił celu. Goście nie zamierzali jednak tylko się bronić i również stwarzali groźne sytuacje. Po jednej z nich zawodnik przyjezdnych uderzył z kilkunastu metrów w sytuacji, gdy Petrykowski interweniował na przedpolu i bramka była opuszczona, na szczęście piłka trafiła w jednego z obrońców i nie znalazła drogi do siatki. Mecz toczony był w bardzo szybkim tempie, a żadna strona nie zamierzała odpuszczać rywalom grając często na granicy przepisów. W 25 minucie Bugaj uderzył z woleja z kilkunastu metrów, ale bramkarz zdołał skutecznie interweniować wybijając piłkę na rzut rożny. W końcu nadeszła decydująca o losach spotkania 32 minuta. Arbiter odgwizdał rzut wolny pośredni za interwencje obrońcy Radomyśla zbyt wysoko uniesioną nogą. Do piłki ustawionej na 25 metrze podeszli Abramowicz i Soboń. Abramowicz zagrał lekko piłkę, a Soboń posłał atomowe uderzenie w kierunku bramki gości, po który piłka wylądowała w samym okienku bramki odbijając się jeszcze od słupka, naprawdę był to gol z gatunku filmowych. Od tego momentu Radomyślanka nieco spuściła z tonu. Po zmianie stron w 48 minucie Kłos ostemplował poprzeczkę strzałem z linii pola karnego, a kilka minut później Soboń z kilkunastu metrów minimalnie przestrzelił. Potem jeszcze dwukrotnie strzelec bramki próbował swoich sił z rzutów wolnych, ale w pierwszym przypadku obronił bramkarz gości, a w drugim piłka poszybowała nad poprzeczką.

KOLEJKA 13


vs

 

Korona Majdan Królewski - Victoria Czermin 0:6

Majdan Królewski,  27.10.2019 niedziela godz.14.00.

Bramki: 0-1 Kłos, 0-2 Kłos, 0-3 Kłos, 0-4 Soboń,, 0-5 Soboń, 0-6 Soboń

Victoria: Petrykowski - Kania, Dubiel, Świst, A.Trzpis - Abramowicz, Strycharz (80' Wojtusiak), Juras (65' Soboń), Bugaj, Krężel - Kłos

Wystarczyło przed  meczem rzucić okiem na tabelę, by zobaczyć, kto w tym meczu będzie zdecydowanym faworytem. Mecz był popisem strzeleckim Kłosa i Sobonia. Obaj skompletowali bowiem hattriki. Pierwszy gol padł po prostopadłym zagraniu do Krężela, który w sytuacji sam na sam dograł do Kłosa, a ten skierował piłkę do pustej bramki. Drugi gol to znów prostopadłe podanie otwierające drogę do bramki i trafienie ponownie Kłosa. Po zmianie stron Korona miała swoje szanse i może mogła pokrzyżować szyki Victorii bowiem piłkarze Korony dwukrotnie egzekwowali rzuty karne i obydwu nie potrafili zamienić na bramki. Najpierw trafili w słupek, później całkiem przestrzelili. Po za tym gospodarze nie wykorzystali jeszcze jednej setki.  Za to Victoria zdobyła kolejną bramkę, która była kopią wcześniejszej. Potem Soboń nie chciał być gorszy od swego kolegi i również strzelił trzy gole. Co ciekawe Soboń zameldował się na boisku dopiero w 65 minucie i grał z lekkim urazem.

 

KOLEJKA 14

vs

 

Victoria Czermin - Kolorado Wola Chorzelowska 2:1 (1:1)

Czermin, 03.11.2019, niedziela godz. 11.00. Widzów 250.

Bramki: 0-1 Rachwał (15'), 1-1 Kłos (37'), 2-1 Kania (48')

Victoria: Petrykowski - A.Trzpis (27' Czaja), Dubiel, Kania, Waręda - Bugaj (85' Dąbek), Abramowicz, Strycharz, Krężel - Kłos, Soboń

W ostatnim meczu rundy jesiennej w Czerminie Victoria pokonała Kolorado Wola Chorzelowska 2-1. Był to bardzo ciężki mecz, przeciwnik postawił wysokie wymagania i na boisku zwłaszcza w drugiej połowie to właśnie piłkarze z Woli Chorzelowskiej starali się nadawać ton boiskowym wydarzeniom. Początek należał do Victorii. Już w 4 minucie szybko wyprowadzona kontra została zakończona strzałem Sobonia w słupek, a dobitka Kłosa minimalnie chybiła celu. W 9 minucie Victoria egzekwowała rzut wolny z okolicy 20 metra. Do piłki podeszli Soboń i Abramowicz. Kiedy rywale spodziewali się bezpośredniego uderzenia na bramkę, Abramowicz zagrał piłkę do niepilnowanego Krężela, który stanął w oko w oko z bramkarzem jednak strzelił prosto w niego. W 15 minucie niespodziewanie goście wyszli na prowadzenie. Rachwał będąc w okolicach narożnika pola karnego zobaczył, że Petrykowski jest nieco wysunięty i zdecydował się na strzał, który był na tyle precyzyjny, że piłka znalazła się w siatce. Victoria mogła odpowiedzieć w 30 minucie, kiedy to Soboń minął bramkarza, ale jego strzał z linii bramkowej wybił obrońca przyjezdnych. Kilka minut potem goście mogli prowadzić 2-0, ale napastnik Kolorado z bliska strzelił nad poprzeczką. Sytuacja  ta zemściła się w następnej akcji. Kłos otrzymał dokładne podanie z głębi pola i na raty pokonał bramkarza z Woli Chorzelowskiej. Po zmianie stron w 48 minucie Kania wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie z rzutu wolnego Sobonia i strzałem głową zdobył bramkę na wagę trzech punktów. Goście próbowali odmienić losy meczu i najlepszą okazję ku temu mieli w 81 minucie, kiedy to Petrykowski najpierw obronił strzał z dystansu a potem dobitkę z kilku metrów.

KOLEJKA 15


vs

 

Smoczanka Smoczka - Victoria Czermin 0:3 (0:1)

Mielec,  09.11.2019, sobota godz.14.00. Widzów 300.

Bramki: 0-1 sam. (20'), 0-2 Dąbek (80'), 0-3 Świerk (90+3)

Victoria: Petrykowski - Krężel, Kania, Dubiel, Waręda - Bugaj, Czaja (63' Dąbek), Abramowicz (78' Juras), Strycharz - Soboń (87' Świerk), Kłos

Ostatni mecz w tym roku zakończony zwycięstwem Czermina. Był to mecz, którego stawką było zimowanie na podium, ponieważ Smoczanka do Victorii traciła tylko dwa punkty i w przypadku zwycięstwa to właśnie gospodarze mieli szanse na zajęcie trzeciego miejsca na półmetku rozgrywek. Victoria jednak od początku meczu dyktowała warunki na boisku. W 20 minucie obrońca miejscowych niefortunnie interweniował w polu bramkowym, tak że przelobował głową bramkarza i w takich niecodziennych okolicznościach piłkarze Czermina wyszli prowadzenie. W 27 minucie Smoczanka stworzyła jedyną dobrą okazję w pierwszej części spotkania, lecz zawodnik gospodarzy z kilkunastu metrów uderzył z woleja nad poprzeczką. Natomiast Victoria miała jeszcze kilka niezłych sytuacji bramkowych i w pierwszej połowie była stroną dominującą. W 28 minucie Abramowicz kropnął z woleja minimalnie niecelnie. W 40 minucie Soboń próbował z rzutu wolnego również minimalnie niecelnie. Po zmianie stron do ataku mocniej ruszyli miejscowi i w 50 minucie mogli wyrównać. Po centrostrzale z prawej strony piłka przelobowała Petrykowskiego i wylądowała na słupku, a dobitka z 10 metrów poszybowała nad poprzeczką. Potem znowu zdecydowanie groźniejsi byli piłkarze Czermina. W 57 minucie po indywidualnej akcji Soboń uderzył po długim rogu, ale piłka po rykoszecie o milimetry minęła słupek. W 63 minucie znów Soboń miał kolejną okazję tym razem w sytuacji sam na sam uderzył za mało precyzyjnie i bramkarz obronił. W 67 minucie Waręda po rogu obił strzałem głową poprzeczkę. Końcówka meczu należała do rezerwowych Victorii. W 80 minucie centrostrzał Dąbka wylądował w siatce, a w ostatniej akcji meczu Świerk wpadł w pole karne i precyzyjnym uderzeniem ustalił wynik spotkania. Victoria zajmuje na razie drugie miejsce tracąc do lidera z Sędziszowa 4 punkty, ale wyprzedzić ją może jeszcze Radomyślanka, która ma jeszcze do rozegrania zaległy mecz.

FOTO

Krótkie podsumowanie rundy jesiennej

W związku z tym, że w ostatnim zaległym meczu dębickiej okręgówki Radomyślanka grając na własnym stadionie uległa Czarnovii 0-1 to Victoria przerwę zimową spędzi jako wicelider. Na dorobek punktowy (36 pkt) Victorii złożyły się: 3 porażki (z Czarnovią wyjazd, Lechia wyjazd, Kamieniarz u siebie) oraz 12 zwycięstw. Jako jedna z trzech drużyn obok Wiewiórki i Strzelca Victoria nie zremisowała żadnego meczu. Ponadto Victoria straciła najmniej bramek (7), tyle samo co lider z Sędziszowa, natomiast strzeliła najwięcej bramek bo 51. W 11 meczach Victoria zachowała czyste konto.

Ligowa tabela -subiektywna ocena

Jak się było można spodziewać przed sezonem główne role tak jak w ubiegłych latach odegrały Lechia i Victoria Czermin oraz dołączyła do nich Radomyślanka. Te drużyny są na podium na półmetku rozgrywek i z pewnością będą liczyć się w walce o awans.

Miejsca od 4-8 zajmują Smoczanka, Kamieniarz, Czarnovia, Kolorado i Olchovia i te drużyny na jesień grały bardzo solidnie i maja szansę powalczyć na wiosnę o podium.

Druga połowa tabeli czyli miejsca od 9-16 zajmują drużyny, którym pozostaje walka o utrzymanie, zajmująca 9 miejsca Głowaczowa traci do 8 miejsca aż 9 punktów. Zdecydowanym outsiderem jest LKS Wiewiórka, która przegrała wszystkie 15 meczów.



 

TABELA

  Dom  PełnaWyjazd
  MBRP
1 Victoria413:112
Czarnovia38:09
C.Trześń311:37
Kamieniarz G.310:77
Zagorzyce47:96
Piast Wolica48:55
Chorzelów45:85
Stal III M.412:74
Smoczanka39:64
10 A. Podborze35:64
11 Wiewiórka48:104
12 Ocieka42:74
13 Majdan K.37:73
14 Chemik P.36:73
15 R.Radomyśl36:63
16 Głowaczowa36:82
17 Olchovia45:102
18 Kolorado34:130
  MBRP
1 Victoria725:221
Czarnovia716:319
C.Trześń722:617
Głowaczowa716:1312
R.Radomyśl718:1111
A. Podborze713:1311
Kamieniarz G.716:1711
Majdan K.716:1410
Piast Wolica715:149
10 Zagorzyce713:209
11 Stal III M.716:117
12 Smoczanka612:137
13 Chorzelów78:127
14 Olchovia710:186
15 Wiewiórka711:255
16 Ocieka64:154
17 Chemik P.79:193
18 Kolorado712:262
  MBRP
C.Trześń411:310
Czarnovia48:310
Głowaczowa410:510
4 Victoria312:19
R.Radomyśl412:58
Majdan K.49:77
A. Podborze48:77
Piast Wolica37:94
Olchovia35:84
10 Kamieniarz G.46:104
11 Stal III M.34:43
12 Smoczanka33:73
13 Zagorzyce36:113
14 Chorzelów33:42
15 Kolorado48:132
16 Wiewiórka33:151
17 Chemik P.43:120
18 Ocieka22:80

Zdięcie z Galerii

facebook