|
Zapadamy w sen zimowy...

|
|
KOLEJKA 15
 |
vs |
 |
Victoria Czermin - KKS Kolbuszowianka 6:4 (2:1)
Czermin, 15.11.2025 (sobota) godz. 13.00. Widzów 100.
Bramki: 0-1 Chrząszcz (13'), 1-1 Paterak (18'), 2-1 Paterak (44'), 2-2 Kośmider (48'), 3-2 Zabrzyski (50'), 3-3 Zieliński (55'), 3-4 Wróblewski (65'), 4-4 Bugaj (67'), 5-4 Bugaj (75'), 6-4 J.Trzpis (90'+3) Victoria: Leś - A.Trzpis, Krzysztofik, Polak, Maciejak - Bugaj, Zabrzyski, Krężel, Czaja - Soboń, Paterak
Na zakończenie rundy jesiennej Victoria odniosła efektowne zwycięstwo i to po meczu, który z pewnością na długo pozostanie w pamięci kibiców. Ci, którzy mimo chłodnego, jesiennego popołudnia pojawili się na stadionie, na pewno nie żałowali. Obejrzeli aż dziesięć bramek, dwie czerwone kartki, mnóstwo walki oraz huśtawkę nastrojów wywołaną szalonymi zwrotami akcji niczym z dobrego filmu sensacyjnego. Najważniejsze jednak, że z punktu widzenia Victorii cała ta dramaturgia zakończyła się zdobyciem trzech cennych punktów. Lepiej rozpoczęli goście. Już w 13. minucie objęli prowadzenie. Miejscowi odpowiedzieli jednak błyskawicznie i w 18. minucie doprowadzili do wyrównania. Sytuacja Kolbuszowianki skomplikowała się w 30. minucie, gdy po faulu na Bugaju jeden z jej zawodników obejrzał czerwoną kartkę. Grę w przewadze Victoria potrafiła wykorzystać tuż przed przerwą – ponownie na listę strzelców wpisał się Paterak. Kto jednak myślał, że emocje na tym się skończą, był w dużym błędzie. Przyjezdni zaraz po wznowieniu gry doprowadzili do remisu, choć cieszyli się z niego zaledwie dwie minuty. W kolejnych fragmentach mecz jeszcze przyspieszył. W 60 minucie Czaja obejrzał drugi raz żółty kartonik i stan osobowy się wyrównał. W ciągu następnych dziesięciu minut Kolbuszowianka zdołała ponownie wyjść na prowadzenie, ale go nie utrzymała. Końcówka należała bowiem do Victorii i do Bugaja, który zdobył dwa gole, odwracając losy spotkania. Kropkę nad „i” postawił w doliczonym czasie gry Kuba Trzpis, trafieniem rozwiewającym nadzieje gości. Starcie sąsiadów w tabeli, drużyn mających przed pierwszym gwizdkiem identyczny dorobek punktowy zakończyło się triumfem Victorii, która dzięki temu spędzi zimową przerwę w znacznie lepszych nastrojach.

|
|
KOLEJKA 14
|

|
vs |

|
Smoczanka Smoczka - Victoria Czermin 1:0 (0:0)
Mielec, 08.11.2025, sobota, godz.13.00. Widzów 100.
Bramka: 1-0 Grzywa (90'+1)
Victoria: Leś - A.Trzpis, Krukowski, Krzysztofik, Polak - Zabrzyski, Krężel, Paterak (70' Abramowicz), Bugaj - Dąbek (46' Woźniak), J.Trzpis
W spotkaniu 14. kolejki dębickiej klasy okręgowej wicelider tabeli, Smoczanka Smoczka, podejmowała Victorię Czermin, która po serii udanych występów przyjechała na trudny teren z dorobkiem siedmiu punktów zdobytych w trzech ostatnich meczach. Zapowiadało się emocjonujące starcie – i faktycznie kibice obejrzeli mecz walki, choć nie obfitował on wiele klarownych okazji bramkowych. Od pierwszych minut obie drużyny starały się narzucić swoje tempo gry, jednak grząska, nierówna murawa wyraźnie utrudniała płynne rozgrywanie akcji. Mimo statusu faworyta, Smoczanka przez większość spotkania nie była w stanie poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Lesia. Dopiero w 83. minucie gospodarze stworzyli pierwszą naprawdę groźną sytuację – po dośrodkowaniu z bocznego sektora napastnik Smoczki uderzył głową tuż obok słupka. Victoria odpowiedziała już dwie minuty później. Po dynamicznym rajdzie lewą stroną Bugaj zdecydował się na strzał z ostrego kąta. Uderzenie zostało obronione, a kibice Czermina mogli tylko zastanawiać się, co by było, gdyby akcja została zakończona podaniem do dobrze ustawionego Kuby Trzpisa. Gdy wydawało się, że bezbramkowy remis utrzyma się do końca, Smoczanka zadała decydujący cios. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry po precyzyjnym dośrodkowaniu z prawej strony do piłki doszedł Grzywa i mocnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce, dając gospodarzom prowadzenie. Victoria miała jeszcze jedną szansę na uratowanie punktu. W ostatniej akcji meczu strzał z rzutu wolnego z około 20 metrów autorstwa Abramowicza zmierzał do siatki, ale golkiper Smoczanki popisał się efektowną paradą. Victoria była bliska zdobycia cennego punktu, jednak o wyniku zadecydowała chwila nieuwagi w doliczonym czasie gry. Smoczanka utrzymała pozycję wicelidera, a zespół z Czermina choć znów zagrał całkiem dobre zawody wraca do domu bez zdobyczy punktowej.


|
|
KOLEJKA 13
 |
vs |
 |
Victoria Czermin - Brzostowianka Brzostek 3:2 (1:1)
Czermin, 02.11.2025, niedziela, godz. 11.00. Widzów 100.
Bramki: 0-1 (9'), 1-1 A.Trzpis (30'), 1-2 (53'), 2-2 Bugaj (58'), 3-2 Krzysztofik (80')
Victoria: Leś - Polak, Krzysztofik, A.Trzpis, Czaja - Bugaj (90' K.Zaliński), Krężel, Soboń (90' Woźniak), Zabrzyski - Dąbek (69' J.Trzpis), Paterak (77' J.Zaliński)
Victoria po raz drugi z rzędu wygrywa ligowe spotkanie, tym razem u siebie w stosunku 3:2, a kibice znów otrzymali pełen pakiet emocji. Przed pierwszym gwizdkiem trudno było wskazać faworyta – obie drużyny miały po 12 kolejkach po 16 punktów, co zapowiadało wyrównane widowisko. I takie właśnie było. Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem stałych fragmentów gry. W 9. minucie, po rzucie rożnym, obrona Victorii nie zareagowała dostatecznie pewnie, a zawodnik Brzostka precyzyjnym uderzeniem głową otworzył wynik. Goście mogli podwyższyć prowadzenie kilka minut później, lecz zmarnowali sytuację sam na sam. Victoria doprowadziła do wyrównania również po rzucie rożnym – w polu karnym najlepiej odnalazł się Arkadiusz Trzpis, który strzałem z bliska wpisał się na listę strzelców. Od tego momentu przewaga optyczna należała do miejscowych, lecz brakowało wykończenia i pierwsza część spotkania zakończyła się wynikiem 1:1. Po przerwie tempo gry wzrosło. W 53. minucie Brzostek ponownie objął prowadzenie po składnej akcji prawą stroną boiska, jednak gospodarze odpowiedzieli błyskawicznie. Już pięć minut później Zabrzyski idealnie dograł piłkę z linii końcowej, a głową do siatki trafił Bugaj – 2:2. W 62. minucie świetną interwencją popisał się bramkarz Victorii Olaf Leś, broniąc groźne uderzenie z bliska. W tym fragmencie meczu oba zespoły wymieniały ataki, a gra stała się otwarta i dynamiczna. Wymiana ciosów zakończyła się po myśli Victorii, która decydującą bramkę zdobyła w 80 minucie w następujących okolicznościach. Piłkę zagraną z rzutu wolnego przez Sobonia próbował strącić Krężel, ta trafiła w bramkarza, a po jego interwencji pod nogi Krzysztofika, który wpakował ją do siatki. Początkowo arbiter odgwizdał spalonego, ale po konsultacji całej dość złożonej sytuacji uznał gola i całe spotkanie zakończyło się ostatecznie zwycięstwem Victorii 3-2, która podtrzymuje dobrą passę.


|
|
KOLEJKA 12
 |
vs |
 |
Dromader Chrząstów - Victoria Czermin 2:3 (1:2)
Chrząstów, 26.10.2025, niedziela godz. 11.00 Widzów 100.
Bramki: 0-1 Jakub Trzpis (38'), 1-1 Marczewski (44'), 1-2 Bugaj (45'), 1-3 Soboń (54'), 2-3 Krępa (71')
Victoria: Leś - Czaja (70' Piątek), A.Trzpis, Krzysztofik, Maciejak - Bugaj, Zabrzyski (65' Abramowicz), Krężel, Paterak - J.Trzpis (88' Woźniak), Soboń
Victoria Czermin wreszcie doczekała się upragnionego zwycięstwa. Pokonanie lokalnego rywala – Dromadera – pozwoliło drużynie przesunąć się do środka ligowej tabeli. Spotkanie było ciekawym widowiskiem, obfitującym w emocje i zwroty akcji. Od początku meczu zarysowała się lekka przewaga zespołu z Czermina, jednak na konkrety kibice musieli czekać do końcówki pierwszej połowy. W 38. minucie Kuba Trzpis ruszył zdecydowanie do piłki, która wydawała się już pewnym łupem bramkarza gospodarzy. Ten jednak w decydującym momencie zawahał się, co bezlitośnie wykorzystał napastnik Victorii, przerzucając piłkę nad golkiperem i kierując ją do pustej bramki. Gdy wydawało się, że goście spokojnie dowiozą prowadzenie do przerwy, niespodziewanie zrobiło się gorąco. W 44. minucie Marczewski wykorzystał poważny błąd w komunikacji między Lesiem a Krzysztofikiem i doprowadził do wyrównania. Radość gospodarzy trwała jednak bardzo krótko. Tuż po wznowieniu gry ze środka boiska Bugaj błyskawicznie przywrócił prowadzenie Victorii, ustalając wynik pierwszej połowy na 2:1 dla przyjezdnych. Po zmianie stron piłkarze z Czermina nie zwalniali tempa. W 54. minucie Soboń zdecydował się na uderzenie z dystansu, a jego strzał okazał się znakomitą decyzją – piłka wpadła do siatki, dając Victorii trzeciego gola. Gospodarze próbowali jeszcze odwrócić losy meczu i zdobyli kontaktową bramkę, jednak ostatecznie musieli uznać wyższość rywali. Po ostatnim gwizdku sędziego Victoria mogła wreszcie cieszyć się z długo wyczekiwanego triumfu.


|
|
KOLEJKA 11
 |
vs |
 |
Victoria Czermin- Chemik Pustków 0:0
Czermin, sobota, 18.10.2025, godz. 15.00. Widzów 70.
Victoria: Leś - Juras, A.Trzpis, Krzysztofik, Maciejak - Świerk (69' Zabrzyski), Krężel, Soboń (61' Abramowicz), Bugaj - Dąbek (52' J.Trzpis), Paterak (89' Woźniak)
Victoria do tej pory prezentowała się bezkompromisowo, wygrywając lub przegrywając kolejne spotkania. Seria ta została jednak przerwana w meczu z Chemikiem, bo po raz pierwszy w tym sezonie padł wynik remisowy. Analizując tabelę przed tym spotkaniem, to właśnie drużyna z Pustkowa Osiedla mogła uchodzić za faworyta. Przemawiały za tym zarówno lepsza pozycja, jak i ostatnie wyniki obu ekip, które rywalizowały w sobotnie, chłodne, jesienne popołudnie. Sam mecz nie dostarczył jednak spodziewanych emocji. Choć walki i zaangażowania nie brakowało od pierwszej do ostatniej minuty, to sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo – w całym spotkaniu zaledwie trzy. Dwie stworzyli zawodnicy Chemika, a jedną gospodarze. Już w 10. minucie goście mieli stuprocentową okazję do objęcia prowadzenia. Zawodnik Chemika znalazł się sam na sam z Lesiem, ale bramkarz Victorii popisał się znakomitą interwencją w stylu golkiperów piłki ręcznej, w sobie tylko wiadomy sposób odbijając piłkę na rzut rożny. W drugiej części meczu piłkarze z Pustkowa nieco mocniej ruszyli do ataku, jednak mimo kilku stałych fragmentów gry – rzutów rożnych i wolnych – nie potrafili sforsować dobrze zorganizowanej defensywy Victorii. Gospodarze długo czekali na swoją szansę i doczekali się jej w 81. minucie. Bugaj otrzymał świetne podanie z głębi pola i z pierwszej piłki uderzył w polu karnym, lecz bramkarz Chemika nie dał się zaskoczyć. Losy meczu mogli rozstrzygnąć goście w 86. minucie, kiedy po raz drugi stanęli przed doskonałą okazją bramkową. Na szczęście dla Victorii ponownie górą w pojedynku z napastnikiem przyjezdnych był Leś, który uratował drużynę przed stratą gola. Podsumowując, należy cieszyć się z jednego punktu i z tego, że w starciu z silnym rywalem udało się zachować czyste konto. Na minus pozostaje fakt, że był to już trzeci z rzędu mecz Victorii bez zdobytej bramki.

|
|
KOLEJKA 10
 |
vs |
 |
Igloopol II Dębica - Victoria Czermin 3:0
Dębica, niedziela12.10.2025 godz. 11.00
Bramki: 1-0 Muniak (63'), 2-0 Smoleń (88'), 3-0 Majka (90+3')
Victoria: Leś - Maciejak, A.Trzpis, Krzysztofik, Juras - Krężel, Abramowicz, Zabrzyski (77' Piątek), Soboń - Paterak (77' Woźniak), J . Trzpis |
|
KOLEJKA 9
 |
vs |

|
Victoria Czermin - Radomyślanka Radomyśl 0:6 (0:1)
Czermin, 04.10.2025, sobota, godz. 16.00. Widzów 100.
Bramki: 0-1 (21'), 0-2 (46'), 0-3 (53'), 0-4 (58'), 0-5 (63'), 0-6 (85')
Victoria: Leś - A.Trzpis (46' Zaliński), Krzysztofik, Maciejak, Piatek (J.Trzpis) - Krężel (60' Abramowicz), Zabrzyski, Świerk, Soboń (68' Zaliński) - Paterak, Dąbek (75' Woźniak)
Nie był to dzień, który piłkarze Victorii Czermin będą mile wspominać. Lider przyjechał do Czermina i zademonstrował, dlaczego znajduje się na szczycie rozgrywek. Radomyślanka Radomyśl Wielki przez pełne 90 minut dominowała nad rywalem, kontrolując grę w każdym jej aspekcie — od środka pola, przez tempo rozgrywania akcji, aż po skuteczność pod bramką gospodarzy. Od pierwszego gwizdka arbitra goście narzucili swoje warunki gry, spychając Victorię do defensywy. Pomimo kilku prób kontrataków i ambitnej postawy miejscowych, klarownych sytuacji pod bramką rywali praktycznie nie było. Pierwszy celny strzał gospodarze oddali dopiero w 65. minucie, kiedy to z rzutu wolnego uderzał Paterak — w momencie, gdy wynik brzmiał już 0:5. Do przerwy Radomyślanka prowadziła zaledwie 1:0, co można było uznać za najniższy wymiar kary. Goście zmarnowali bowiem kilka dogodnych okazji, a bramkarz Victorii w kilku sytuacjach ratował zespół przed wyższym wynikiem. Po zmianie stron jakiekolwiek marzenia o korzystnym wyniku zostały błyskawicznie rozwiane. Już pierwsza akcja po wznowieniu gry zakończyła się drugim trafieniem dla lidera. Od tego momentu Radomyślanka grała swobodnie, z pełną kontrolą nad wydarzeniami na murawie. Kolejne bramki były tylko kwestią czasu — i rzeczywiście, padały jedna po drugiej. Goście wykazali się dużą skutecznością, konsekwencją i spokojem w rozegraniu, a ich przewaga nie podlegała żadnej dyskusji. Victoria próbowała się odgryzać, walczyła do końca, Kuba Trzpis wprowadzony po przerwie miał dwie bardzo dobre okazje bramkowe, ale nie potrafił ich zamienić na gole. Ostatecznie Radomyślanka odniosła pewne i w pełni zasłużone zwycięstwo, umacniając się na pozycji lidera.



|
|
KOLEJKA 8

|
vs |
 |
Lechia Sędziszów Małopolski - Victoria Czermin 0:1 (0:1)
Sędziszów Małopolski 27.09.2025 ,sobota, godz. 16.00
Bramka: 0-1 Bugaj (22')
Victoria: Leś - Piątek, Trzpis A., Krzysztofik, Maciejak - Zabrzyski, Bugaj, Świerk (90' Wójtowicz), Soboń (75' Trzpis J.) - Paterak, Dąbek |
|
KOLEJKA 7
 |
vs |

|
Victoria Czermin - Kamieniarz Golemki 0:3 (0:2)
Czermin, 21.09.2025, niedziela, godz. 11.00. Widzów 150.
Bramki: 0-1 D.Kantor (13'), 0-2 Juszkiewicz (22'), 0-3 Szerszeń (70')
Victoria: Leś - Maciejak, Krzysztofik, Juras (46' Abramowicz), A.Trzpis - Świerk (65' Krukowski), Zabrzyski, Bugaj, Piątek (60' Krężel), Soboń (65' Woźniak) - Dąbek
Victoria Czermin doznała pierwszej ligowej porażki w bieżących rozgrywkach na własnym stadionie, gdzie do tej pory nie znalazła pogromcy. Po ubiegłotygodniowym, pierwszym wyjazdowym zwycięstwie, tym razem „bilans” został wyrównany – Kamieniarz Golemki wywiózł z Czermina pewne i zasłużone trzy punkty, wygrywając 3:0. Od pierwszych sekund meczu było jasne, że goście będą trudnym rywalem. Już kilkanaście sekund po pierwszym gwizdku Kamieniarz poważnie zagroził bramce Lesia. W 5. minucie goście powinni objąć prowadzenie, lecz lob jednego z napastników okazał się zbyt lekki i niecelny. Pierwszy cios nadszedł w 13. minucie. Po rzucie rożnym i biernej postawie defensywy Victorii, najlepiej w polu karnym odnalazł się Dariusz Kantor, który strzałem głową otworzył wynik. Dziewięć minut później sytuacja się powtórzyła – ponownie rzut rożny i ponownie skuteczność doświadczonego zawodnika gości. Tym razem na listę strzelców wpisał się Juszkiewicz, podwyższając na 2:0. Przed przerwą Kamieniarz mógł jeszcze dobić rywala – w 41. minucie gracz z Golemek z bliska chybił głową, marnując świetną okazję na trzeciego gola. Po zmianie stron gospodarze próbowali odwrócić losy spotkania, jednak brakowało im pomysłu w ofensywie. Ich ataki były zbyt schematyczne i nie przekładały się na klarowne sytuacje bramkowe. Co gorsza, to goście ponownie znaleźli drogę do siatki. W 70. minucie, po zagraniu z rzutu wolnego z okolic środka boiska, piłka trafiła do Szerszenia. Napastnik Kamieniarza mimo obecności aż pięciu obrońców Victorii zdołał oddać skuteczny strzał, ustalając wynik meczu na 3:0. Victoria tego dnia nie miała argumentów w ofensywie – brakowało nie tylko sytuacji strzeleckich, ale nawet akcji, które mogłyby zagrozić poważnie bramkarzowi rywali. Z kolei Kamieniarz zaprezentował się dojrzale, kontrolując przebieg wydarzeń na boisku i wypunktowując przeciwnika niczym wytrawny bokser.

|
|
KOLEJKA 6

|
vs |
 |
LKS Żyraków - Victoria Czermin 0:4 (0:0)
Żyraków, 14.09.2025, niedziela, godz. 14.00.
Bramki: 0-1 Bugaj (63'), 0-2 Krzysztofik (66'), 0-3 Abramowicz (71'), 0-4 Bugaj (90')
Victoria: Leś - Maciejak, Krzysztofik, Juras - Świerk, Zabrzyski, Bugaj , Polak, Soboń (60' Abramowicz) - Paterak (80' Woźniak), Dąbek (85' Piatek)
|
|
KOLEJKA 5
 |
vs |
 |
Victoria Czermin - LKS Pustków 3:0 (1:0)
Czermin, 06.09.2025 (sobota) godz. 17.00. Widzów 150.
Bramki: 1-0 Soboń (45'), 2-0 Bugaj (89'), 3-0 Bugaj (90+3)
Victoria: Leś - Maciejak, Krzysztofik, Motyl - Zabrzyski, Bugaj (90' Piątek) , Polak, Soboń (68' Woźniak), J.Zaliński (15' Abramowicz, 75' J.Trzpis 90' A. Zaliński)- Paterak, Dąbek
Victoria punktuje w domu. Do Czermina zawitała ekipa z Pustkowa, z którą to w ubiegłym sezonie Victoria przegrała obydwa mecze. Ten sezon goście rozpoczęli względnie dobrze mając na swoim koncie 7 oczek. Piłkarze Czermina natomiast wygrali tylko raz na swoim boisku, a wszystkie mecze wyjazdowe kończyli bez zdobyczy punktowej. To zapowiadało ciekawe widowisko, tym bardziej, że Victoria bardzo potrzebowała punktów Pierwsza połowa była wyrównana i żadna drużyna nie potrafiła narzucić rywalowi swoich warunków. Trzeba jednak dodać, że to przyjezdni w tej części gry mieli lepsze okazje do zdobycia gola. Najlepszą w 41 minucie, kiedy wyprowadzili szybki kontratak, po którym napastnik Pustkowa stanął w oko w oko z Lesiem. Na szczęcie w decydującym momencie ostatni kontakt z piłką nie był najlepszy co pozwoliło Lesiowi skrócić kąt i wyjść obronną ręką z opresji. Victoria też miała swoje okazje ale nie tak dobre. Zaskoczyć bramkarza gości próbował Krzysztofik, Soboń i Paterak, ale ich strzały były albo niecelne albo zbyt lekkie. Kiedy piłkarze powoli myślami byli już w szatni nadeszła 45 minuta, szczęście uśmiechnęło się do Victorii. Paterak dośrodkowała z lewej strony w pole karne, piłkę głową strącił Bugaj a ta trafiła do niepilnowanego Sobonia, który niezbyt mocno ale za to bardzo precyzyjnie skierował ją tuż przy słupku do siatki. Po przerwie goście ruszyli do zdecydowanych ataków. W 52 minucie mogli wyrównać stan meczu. Zawodnik Pustkowa posłał z woleja bombę na bramkę Lesia, ale ten kapitalną interwencją przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. To był naprawdę piękny strzał i jeszcze piękniejsza parada bramkarska. Goście atakowali, ale defensywa Czermina nie dała się zaskoczyć. I podobnie jak w pierwszej części Victoria miała świetną końcówkę. Dwie sprawnie wyprowadzone kontry przyniosły trafienia autorstwa Bugaja po asystach Pateraka zapewniając drugie zwycięstwo na własnym terenie. Teraz nie pozostaje nic innego, tylko przenieść to na wyjazdy i będzie dobrze.


|
|
|